Film Banksterzy

Banki rzadko są pozytywnym bohaterem filmowych obrazów. Jednocześnie są chętnie wykorzystywane przez reżyserów, aby pokazać mechanizmy ubezwłasnowolnienia, manipulacji i oszustwa. Nie inaczej jest w przypadku filmu „Banksterzy” w reżyserii Marcina Ziembińskiego.

Fabuła filmu “Banksterzy”

„Banksterzy” to prosta, dobrze opowiedziana historia dwóch młodych przedsiębiorców, którzy planują rozwój świeżo założonej przez siebie firmy. Ta ma być ich przepustką do lepszego życia, do wyprowadzenia się od teściowej i nie życia na kredyt. Bohaterowie od razu wzbudzają naszą sympatię. Niczym nie różnią się od nas i każdy z widzów może się z nimi utożsamić. Aby zwiększyć kapitał firmy i tym samym rozwijać działalność – potrzebują pieniędzy. Mimo sceptycyzmu i oporów przed podjęciem zobowiązania w banku, decydują się na nowy instrument finansowy jaki oferuje im GeoBank. Ta „szansa” okazuje się w praktyce gwoździem do trumny i początkiem ich wszystkich problemów. Młodzi przedsiębiorcy błyskawicznie stają się zakładnikiem banku, ofiarami manipulacji, oszustwa i zwykłego przekrętu. W końcu zdesperowani i przytłoczeni do ściany, decydują się na radykalne rozwiązania.

Aktorzy i przesłanie w filmie “Banksterzy”

W filmie zobaczymy całą plejadę najpopularniejszych polskich aktorów. Role szarej eminencji świata finansów gra Jan Frycz. W rolę dwóch poszkodowanych bohaterów wcielają się Marcin Królikowski oraz Rafał Zawierucha. Pracowników banku zagrali między innymi Katarzyna Zawadzka oraz Tomasz Karolak. Niezła gra aktorska, przystępna fabuła i społeczne przesłanie, sprawiają, że film ten ogląda się przyjemnie i z lekkością. Jednocześnie w tle pojawia się na mechanizm który zostaje ukazany w sposób niezwykle interesujący i przystępny. To cała sieć zależności i swoistego wyzysku, gdzie banki grają główną rolę, a ich klienci są jedynie ofiarami. Autor w doskonałym stylu obnaża bezwzględność systemu finansowego, pokazując jednocześnie, że większość z nas jest przed nim bezbronna. Nie chronią nas umowy, zapisy czy prawo. Banki z pełnym cynizmem wykorzystują nasze proste potrzeby i chęć normalnego życia. Oferują nam pozornie korzystne instrumenty finansowe, które w praktyce okazują się pułapką finansową. Jednocześnie państwo i inne instytucje powołane do ochrony, nie zapewniają nam wsparcia. Ten mechanizm jest kluczowy, jeśli chodzi o film „Banksterzy” i wydaję się, że celem reżysera było właśnie jego ujawnienie, a tym samym rozgrzeszenie ofiar i zdjęcie z nich odium bankrutów na własne życzenie. Całość dopełniają doskonałe dialogi i autentyzm scenariusza filmu.